Skocz do zawartości
Merol

Tico

Rekomendowane odpowiedzi

Moj dziadek ma Tico. Jeździłem ze dwa razy i powiem tak: na pewno malo pali, części tanie, jednak nie czułem się zbyt bezpiecznie. Odczucie jakbym jechał w metalowej puszce po pepsi :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jazda tico przeznaczona jest dla osób, którym a)brakuje mocnym wrażeń bądź B) ma skłonności samobójcze. wymaga dość dobrej kontroli nad pojazdem (brak wspomagania, chyba że brnie przez zaspy śniegu:P) i cierpliwośći, bo kazdy ko jeździł tico wie, jak jest traktowany na drodze.. dosłownie jak karton. Jeździłęm tym jedynym prawilnym modelem przez blisko 10 lat, nigdy nei zawiódł na trasie ani w mieście, chociaż bardzo szybko straciłem kontrolę nad funkcjonalnością zegarka i wskaźnikiem poziomu paliwa:P Kiedy nadszedł dzień, w którym najzwyczajniej w świecie padło wszystko, wartość wycieraczek okazała się przewyższać jego wartość:) w moim przypadku, auto niegarazowane pokryła rdza i głęboka korozja (a widzicie, można karton zjeść). Na pierwsze auto? Polecam coś co chociaż pozornie sprawia wrazenie bardziej "opakowanego"

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Czy ja wiem czy na dalsze odpada, za młodu przejeździło się tico tysiące kilometrów i nigdy jakoś specjalnie nie zawodził.

Trzeba było naprawiać, ale którego samochodu nie trzeba?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chodzi o trasy, to na pewno tico jest lepszym wyborem od seicento 900 w kwestii dynamiki. Jest mocniejsze, zrywniejsze, skrzynia jest lepiej dopasowana do niezbyt dużego silnika (krótka jedynka i dwójka umożliwiają szybkie ruszenie z miejsca i rozpędzenie pojazdu). Niestety jest to broń obosieczna. Zalety te są częściowo okupione lekkością nadwozia, za którą stoi tragiczna blacharka. Zero ocynku, a blacha jak w puszce od konserw. Nie widziałem jeszcze auta, które tak szybko zżerałaby rdza. Nawet polonezy i maluchy nie dorównują. To auto nie wybacza błędów, nadżarta puszka po konserwach nie uchroni przed niczym. Uderzenie przodem przy 40km/h często kończy się w szpitalu. Więc: dynamika na pewno na plus, wszystko inne na minus. Wolę już męczyć się takim seicentem niż ryzykować życie tikiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Miałem Tico ;D Jeździłem w nim jak w konserwie. Mało miejsca, ale bardzo zwinne autko do jazdy po mieście.

Niestety jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to już jest z tym gorzej. Stałem na światłach, koleś za mną nie wyhamował... i Tico stało się 2-osobowe. Mi na szczęście nic się nie stało, ale auto nadawało się tylko na złom. Może nie uwierzycie, ale jeszcze zarobiłem na tym wypadku sprzedając większość części pojedynczo na allegro ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Może nie uwierzycie, ale jeszcze zarobiłem na tym wypadku sprzedając większość części pojedynczo na allegro ;p

 

Uwierzymy :D

 

Innymi słowy, jeśli masz do wyboru Tico, lub Seicento - bierz Seicento :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Musze się przypomnieć, ostatnio miałem okazje zakosztować jazdy po raz kolejny, troche z sentymentu. Znajomy warkot, dobrze zbiera spod świateł jak zawsze... eh, zatęskniłem. Czy mało miejsca? Za szczeniaka nie jedno to auto widziało. Mniejsza:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
    • 4 Posts
    • 4873 Views
    • 4 Posts
    • 767 Views
    • 27 Posts
    • 6286 Views
    • 5 Posts
    • 3208 Views
    • 1 Posts
    • 3249 Views

×