Skocz do zawartości
niems

Stan samochodów sprowadzonych z zagranicy

Rekomendowane odpowiedzi

Stan samochodów sprowadzonych z zagranicy

 

<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/watch?v=ynMjUWjyJyM&hl=pl"></param><embed src="http://www.youtube.com/watch?v=ynMjUWjyJyM&hl=pl" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344"></embed></object>

 

Polecam obejrzeć :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

CARFAX Vehicle History Report

 

Nie kupuj kota w worku, przed zakupem auta z USA poznaj jego historię.

Zanim zapłacisz a tym bardziej sprowadzisz sprawdź jaki jest jego raport, oby był pierwszy lub drugi z podanych poniżej:

Raporty:

1 - clean title ( czysty record)

2 - rebuilt title ( uczestniczył w wypadku jego record już taki będzie do końca jego dni, dopuszczony do ruchu po naprawie)

3 - salvage title ( auto uczestniczyło w poważnym wypadku przeznaczone na zlom, może być dopuszczone do ruchu ponownie po naprawach i inspekcjach)

4 - Parts Only title ( auto nie może już być rejestrowane przeznaczone tylko na części).

 

Przypominamy, że zgodnie z przepisami ustawy

"Prawo o ruchu drogowym" (Dz. U. z 2005 roku Nr 108, poz. 908 z późn. zm.)

pojazd wyrejestrowany m. in. z wyszczególnionych poniżej przyczyn

(demontaż, kasacja - art. 79 ust. 1)

i posiadający dokument typu TITLE z wpisem o treści:

 

"For Junk" (pojazd przeznaczony na złom)

"Parts Only" (pojazd nadaje się tylko do sprzedaży na części)

"Flood Title" lub "Water/Flood" (pojazd po powodzi)

"Salvage Title Damage Water/Flood" (pojazd po powodzi)

"Flood Salvage Vehicle Title" (pojazd po powodzi)

"Non-Rebuilable" lub "Non-Repairable" (pojazd nie jest naprawialny)

albo (pojazd nie nadaje się do naprawy/remontu)

"Certyficate of Destruction" (pojazd przeznaczony do kasacji)

NIE PODLEGA REJESTRACJI NA TERENIE RP (ART. 79 UST. 4).

 

Jeżeli sprzedający nie podaje numeru VIN, ukrywa jego historię daruj sobie zakup takiego auta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

to co ściągają na lawetach to woła o pomstę do nieba .... jak widze ten złom to mam ochcotę utworzyć Zespół do Spraw Segregacji Aut na granicy

i "rozpiska"

1. złom,

2. czesci

3 do jazdy ....

 

a fajne autka to u mnie w galerii są ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Myślę że warto kupować auta z Niemiec ale tylko używane salonowe.Ja osobiście się tym zajmuje i naprawdę auta z salonu niemieckiego są bardzo zadbane.W niektórych salonach istnieje możliwość gwarancji na auto.Jest to naprawdę ważne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Myślę że warto kupować auta z Niemiec ale tylko używane salonowe.Ja osobiście się tym zajmuje i naprawdę auta z salonu niemieckiego są bardzo zadbane.W niektórych salonach istnieje możliwość gwarancji na auto.Jest to naprawdę ważne.

 

Tylko autryzowane salony dealerów tak samo jak za oceanem, prywatni sprzedawcy a już Arab to ryzyko na 100%. Oczywiście omijajmy okazje 50% tańsze od ceny rynkowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Znam kilka osób, które sprowadzały samochody z zachodu. Niektóre rozsypały się baaardzo szybko, a niektóre to silne i zdrowe maszyny, do których nie trzeba było za wiele dokładać ; ). Loteria...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Znam kilka osób, które sprowadzały samochody z zachodu. Niektóre rozsypały się baaardzo szybko, a niektóre to silne i zdrowe maszyny, do których nie trzeba było za wiele dokładać ; ). Loteria...

 

Nie będzie loterii jak dokładnie sprawdzimy auto przed zakupem, wystarczy sprawdzić raport Carfax, lepiej wydać parę złoty niż utopić całą kwotę w złom.

Nie dajmy "zauroczyć" się wyglądem auta i zapewnieniom sprzedającego, ci co oferują złom to artyści w swoim zawodzie, adnawiają wnętrze i karoserię, a trumna zostaje trumną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

bo ważne GDZIE SIĘ KUPUJE a nie zeby było tanio ....

 

skoro za porządne np.mondeo 2004 trzeba w DE zapłacić ok 7 tys E to jakim cudem u nas kosztuje już zarejestrowane 6000 ??

 

trzeba być naprawdę laikiem/ignorantem żeby sobie dać wcisnąć kity (nie wspomną o przebiegu)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

stan licznika :-), nawet za oceanem gdzie jest to karane i to dość ostro kilka razy trafiłem w raporcie Carfax, że auto nie dosyć że skasowane na złom to jeszcze zgubiło po drodze przed wysłaniem do UE 60.000 mil.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cześć, mam znajomego ktory pracuje w komisie i sprowadzaja samochody głównie z Niemiec. On zawsze mówił, ze najlepiej opłaca sie sprowadzać samochody rozbite i tak było. Po klepaniu, malowaniu samochod szedł do sprzedaży, który mialbyc żekomo nie wypatkowy, liczniki wiadomo, jeżeli za dużo to do cofania i tak z długo dystansowca robiło się prawie, że nowiutkie auto, a klientom mówiło sie - jezdził dziadek i tylko do kościoła :-))) Oczywiście nei wszyscy tacy są, ja mówie tylko o swoich doświadczeniach z komisami :-))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

polskie komisy i giełdy to z daleka omijam....

 

a najbardziej bawią mnie rozmowy ze sprzedawcą w chwili "wypatrzenia" auta z przeszłością...

i gram laika :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Zanim kupimy taki samochód,to warto go sprawdzić na stacji diagnostycznej i upewnić sie czy napewno spełnia nasze oczekiwania,czy nie był bity. Ale generalnie warto kupować samochody używane z Niemiec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

tam brednie w wiadomosciach gadają. oczywiscie trafic sie moze zlom ale w 80% sa to auta w duzo lepszym stanie niz polskie. a z salonu niemieckiego auta sa naprawde porzadne jak nowe mozna nawet powiedziec. ja kupilem auto auto z niemiec i jestem z niego zadowolony juz 2 lata je mam to golf 3. i w ciagu 2 lat tylko 2 koncowki wymienilem auto jak nowka no a ma 18 lat wiec?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No jakoś większość aut w ogłoszeniach zza granicy to większość to złom. Najlepiej samemu jechać po auto ,jeśli można ,albo żeby jakiś dobry znajomy załatwił nam auto. Bo to co robią handlarze to woła o pomstę do nieba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

nie ma sie co oszukiwać czasem zdarzy się feler ale bardzo rzadko ja sam swoje auto sprowadziłem z za granicy kupiłem go tanio co wydawało mi się podejrzane ale gdy nim pare miesięcy pojezdziłem nie miałem wątpliwosci to był dobry wybór do dzisiaj jeżdże tym autem i jestem zadowolony poza olejemi i płynami nic w nim nie robiłem blacha jest jak nowa nie widać śladów jakich kolwiek eksplatacji autko miało jednego własciciela oprucz mnie więc co do moich doświadczen aut sprowadzanych z zagranicy to według mnie sie to opłaca auta są w o wiele lepszym stanie niż w naszych polskich salonach to nie tylko wina naszych polskich dróg ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Bardzo dużo zależy od tego na jaki egzemplarz się trafi,czasem pod ładna przykrywką mogą kryć się bardzo duże koszty utrzymania,np remonty silnika,zawieszenie. Cena to nie jedyne kryterium jakim należy sugerować się podczas zakupy używanego samochodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Podstawa to kupienie auta w pewnym miejscu a nie "bo tanio"

a po drugie to jak się nie znamy sami na autach to bierzemy auto na przegląd - jak sprzedawca ma opory to dziękujemy bardzo i idziemy dalej :)

tylko ludziom szkoda 100zł na zrobienie inspekcji auta - w końcu to dla siebie robią...

 

albo bierzemy ze sobą kogoś kto się zna i robimy... zakup kontrolowany ;)

czyli prosimy znajomego żeby udawał że nas nie zna ;) i robił oględziny auta dla siebie ... a my robimy wywiad ze sprzedawcą :)

fajne cyrki z tego wychodzą czasem :hyhy:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Obok mojego domu jest komis samochodowy i mogę z własnego doświadczenia powiedzieć jakie to perełki i ideały sprzedają jak głoszą karty na samochodach.

Przykład Peugeot 106 kupiony bodajże za 1500zł jak dobrze pamiętam, puknięty.

Jakoś po miesiącu czy dwóch wraca, oczywiście pranie wosk i do komisu.

Idę patrzę - cena 8900zł.

Bez komentarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Każdy, ale to KAŻDY używany samochód, kupowany na giełdzie, w komisie itp należy zawieźć do warsztatu lub ASO i go sprawdzić. Pamiętajmy, że fachowcy potrafią uczynić cudo nawet z zupełnie zniszczonego wozu, więc... I nie zawsze, nawet najlepszy znawca dojrzy przeróbki gołym okiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
    • 1 Posts
    • 993 Views
    • 1 Posts
    • 761 Views
    • 1 Posts
    • 746 Views
    • 1 Posts
    • 2969 Views
    • 5 Posts
    • 5515 Views

×