Skocz do zawartości
niems

Kupić nowy czy używany samochód?

Rekomendowane odpowiedzi

A ja uważam, że wszystko zależy od tego do czego ma służyć i jak ma być wykorzystywany samochód. Czy do użytku własnego, czy też do pracy. Osobiście jestem za nowym z salonu, ale pod warunkiem długotrwałego użytkowania. Wtedy nie ma problemu spadku wartości. A w ogóle, to przecież teraz samochód to nie lokata kapitału.

Miałem kilka i wszystkie prosto z salonu. Jeden używany 4 lata, drugi 7, a trzeci już 11. Ale ni :) gdy nie traktowałem ich jako lokaty,tylko narzędzia do pracy lub do własnych potrzeb. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

4,7,11

Czyli ostatni kupiłeś w 1997 - to jeszcze były wtedy dobre samochody do kupienia, ale jak TERAZ spróbujesz kupić to dopiero pożałujesz

moja propozycja, zamiast teraz coś kupować włoż w porządne naprawy/profilaktyki/dopieszczenia aktualnego samochodu sporo kasy a będzie Ci jeszcze dłuuuugo służył :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Uważam ,że kupno samochodu to decyzja osobista .Samochód używany może nabyć osoba znająca kulisy techniki samochodowej przynajmniej na poziomie średnim,pozostałym radzę kupić nowy i liczyć tylko na dobre i sprawdzone serwisy.

 

pozdrawiam laczpa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

przydała by się ankieta, bo po przeczytaniu całości nie wiem czy więcej było na nowe czy na używane :wstyd:

 

jak bym miał kasy jak lodu kupowałbym co 3 lata nówkę z salonu z najlepszym wyposażeniem i miał bym dylematy nowy stary gdzieś...

a skoro nie mam to wolę kupić używany, w dobrym stanie, w wysokim wyposażeniu niż za tę samą kwotę nowy z salonu ale mały "bez wyposażenia" który zanim spłacę ostatnią ratę będzie wart tysiąc złotych :przestraszony:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nowe auto OK..., ale nie w Polsce... Ceny aut tutaj są niczym z kosmosu !!!!!!!!!!! Proste porównanie:

Honda Civic 1.8 w sedanie w Polsce kosztuje ok 63 tyś. zł, a w USA najtańsza wersja zaczyna się od 16 tyś. $ (czyli jakieś 38,5 tyś zł...). To rachunek jest prosty !!!!!!!!!!! To samo auto-w podobnym wyposażeniu-w takim samym silniku-jedynie skrzynią może sie różnic: manual/automat !!!!!!!!!

ZŁODZIEJSTWO, ZŁODZIEJSTWO,ZŁODZIEJSTWO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Witam.

Zamierzam sobie kupić samochód.

Uzbierane mam ok. 10 000 zł.

Jeśli miałby być to nowy, musiałbym wziąć ok. 30 000 zł kredytu i spłacać go przez kilka lat.

Używany: wziąłbym mniejszy kredyt, np. 10 000 PLN i kupił jakiś 4-5 letni.

Auto służyłoby mi głównie do jazdy do pracy, chociaż tak na prawdę to trudno przewidzieć co będzie za parę lat, zwłaszcza w dzisiejszych czasach.

Branie dużego kredytu na nowy to dzisiaj trochę ryzyko: krach = niepewna sytuacja na rynku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

....o co chodzi z tym SDI nie wiem jakieś dziwne skojarzenia na inych forum ..no problem..ale do rzeczy osobiście w 2003 roku kupiłem nową octavię bo żona powiedziała albo nowy albo nic ..hi,hi dobra kobieta a poważnie to skorzystałem bo kupiłem w maju a po wejściu do Uni moje auto podrożało 9,6tys pl To czy nowy czy używana zależy ile km przejeżdżamy .Nowy gdzie kupić..zależy od marki ba najlepiej jak pisał kolega wyżej w USA,ale można bliżej np w Szwajcari jak kupowałem skodę to tam kosztowała 52 tys fr a..subaru 38 tys fr,a używany no cóż są okazje ale ja bym pojechał do komisu przy salonach samochodowych.A najgorzej boli auto na raty bo już go zjada rdza a ty płacisz,płacisz.....dlatego lepiej tańszy a za gotówkę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Moim zdaniem lepiej kupić nowy samochód – ja tak kupiłem swoje Volvo. Masz gwarancję, serwis pod dom, obsługę – miłego pana który zadzwoni zapytać jak się samochód sprawuje... Czujesz się jak król.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Masz gwarancję, serwis pod dom, obsługę

No i co z tego, bo jak coś się sp***** to i tak nie naprawią,moi znajomi już dłuższy czas procesują się z firmą volvo. :kwasny:

 

Ja kupiłem mojego lexusa rocznego z Niemiec auto miało 3letnią gwarancje więc przy kupnie jeszcze 2 lata mi zostały i też pan mi przywozi auto pod dom a utrata wartości która najbardziej daje o sobie znać w pierwszym roku mnie ominęła :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

każdy z Was ma rację .... patrząc ze swojego punktu siedzenia ;)

ale ja nie kupiłbym nowego po raz kolejny

dlaczego?

bo średnio zmieniam auta co 2 lata więc wiadomo o co chodzi .....

przez dwa lata nowym autem zrobiłem ok 70.000km i oprócz tego ze MUSIAŁEM jeździć na OBOWIĄZKOWE przeglady to nic sie nie działo ....

 

teraz smigam kolejną używką (5-letnią) od lutego tego roku.... po raz pierwszy kupioną w Niemczech .... i każde następne auto będę kupował używane i w Niemczech....

 

ktoś z Was powiedział wcześniej, że nie sprzedaje się dobrego auta ... niby tak... ale szczerze ?? ile można jeździć jednym autem ?? :rotfl:

mnie bardziej :zly: fakt ze przy sprzedaży mojego, zadbanego na maxa wozu będę "musiał" cofnąć licznik... :zdegustowany:

 

bo nikt nie kupi forda z przebiegiem ponad 300.000km (narazie mam 235.000) .... no ale ja dużoooo jeżdże

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Zalezy od sytuacji, jednemu lepiej kupic nowke a innemu uzywke. Tym bardziej, ze niektóre auta sa na tyle solidne ze przebiegi 100k km nie robia na nich zadnego wrazenia. Ja osobiscie wole kupic uzywane, tylko trzeba troche poszukac zeby nie kupic od cwela.

 

A co do tego artykulu to na pewno daćki bym nie kupowal, juz chyba lepsza

Das Tata

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Teraz jak by spojrzeć przez pryzmat kryzysu na świecie to rzeczywiście dużo bardziej się opłaca kupić używany samochód. Jeszcze w listopadzie myślałem że nowy, ale naprawdę ten kryzys odbija się bardzo na branży motoryzacyjnej nawet u nas w kraju. Dlatego (przynajmniej w mojej ulubinej marce Volvo) jak kupować Volvo, to niestety używane :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

nigdy nowego jeżeli nie jeździsz autem więcej niz 5 lat..... nie opąłca się

poza tym "obowiązkowe" przeglądy czyli wyciąganie kasy za nic

 

najlepsza opcja to auto 3-letnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

auto nowe jak tylko wyjedzie z salonu od razu za drzwiami traci 30% wartości na starcie i są tabele że w następnym miesiącu ileś tam procent i półroczu ileś tam procent no i z każdym rokiem dalej leci jak wiadomo ale wydaje mi się że warto kupić w salonie auto roczne które ktoś nie spłacił lub zostało mu odebrane w postępowaniu komorniczym lub zwrot z lizingu - takich punktów jest wiele w polsce a samochody tam naprawde dobrych marek idą za 40% wartości rynkowej a przy dzisiejszym kryzysie za 30 tyś można kupić w takim miejscu naprawde sporą furę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Według mnie kupowanie nowej furki mija się z celem. Sam fakt, że wartość pojazdu gwałtownie spada zniechęca. Lepiej kupić samochód używany w miarę dobrym stanie i cieszyć się z zaoszczędzonych kilku/kilkudziesięciu tysięcy złotych, które możemy przeznaczyć za jakiś czas na kolejne, lekko używane autko. Z takiego wychodzę założenia, a samochód używany naprawdę można kupić za rozsądną cenę, dobry jakościowo i dobrze utrzymany. Przykład znajdę niejeden wśród znajomych...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Kupić nowy czy używany samochód?

 

Jest to częsty dylemat osób chcących dokonać zakupu pojazdu. Ostatnio został opublikowany artykuł: http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci_dnia/news/nowy-czy-uzywany,1017488?source=rss

 

Jednakże zapraszamy Ciebie [you:96d663a6bb] do wyrażenia Twojego zdania :super::super:

 

jedz z autos24.pl , masa samochodów po dobrych cenach , byłem z nimi i kupiłem f mondeo 2008 ex cenie , a przynajmniej mogłem przeglądnąc taka ilosc samochodów jak nigdzie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
;) witam ja osobiście nie kupił bym nigdy nowego samochodu z salonu

bo np. kupując nową astrę z 2008 płacimy ponad 70 tysięcy a kupując taki sam samochód tylko z roku 2005 płacimy 0k. 45 tys. czyli możemy oszczędzić nawet 30 tysięcy a jeździmy dokładnie tym samym (jak nie widać rusznicy to poco przepłacać)

osobiście jeżdrze starym z 1989 roku ojca mercedesem 124 ma przejechane ponad 400 tys. a jeździ tak jak by dopiero wyszedł z salonu a daje wam gwarancje że jest wygodniejszy lepiej sie prowadzi i wiele mniej kosztuje np. od takiej daci logan czy reno tvingo

więc uważam ze używane to lepsze rozwiązanie (chyba że bym miał mnóstwo pieniędzy i np. 200 tys. wydane na auto bym nawet nie odczuł to bym wtedy kupował nowe :hyhy: )

 

gdybym miał cash to bym kupił nowe. Samochód z 89 wyglada jak z salonu... to pojdz do salonu zobaczyc jak wyglada nowa e - klasa...

Nowe auto - pewność, poczucie bezpieczeństa, bezawaryjność, jeżdżę 3 samochodami:

primera 99, 2.0 150KM, LPG,

clio IV 2008, 1.2 TCE Rip Curl 106KM

mazda 323gtx 1990, 1.8 160 KM

 

japończyki się nie psują, mazda rdzewieje i czasem cos w niej pi.. ale ja opor ciśnę, od tego jest, w primerze rozrząd do zrobienia przy 190000, w trasę jest świetna, trochę za głośna, ale mocy styka.

nowe to nowe i cudów nie ma. jak wsiadam do Clio to jestem w szoku - świece platynowo - irydowe (cichy rozrusznik), downsizing ale turbina, do miasta styka

 

mialem juz wiele samochodów, jesli kupować używany to nie starszy niz 3 lata i raczej sprowadzany. Stare auto to zawsze jest ryzyko. Jak ktoś nie ma kasy na używany 3letni to też nie tragedia. Jestem zdania, że na bezpieczne uniwersalne auto, niezależnie od segmentu, trzeba wydać ok 15tys i jeszcze ze 3-4 dorzucić na doprowadzenie go do porządku. Jak macie pieniądze to tylko nowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
na bezpieczne uniwersalne auto, niezależnie od segmentu, trzeba wydać ok 15tys i jeszcze ze 3-4 dorzucić na doprowadzenie go do porządku.

:rotfl:

 

dobry jesteś .... to zamiast kupować ruiny w którą trzeba włożyć to lepiej dołożyć i kupić za większą kaskę coś pewniejszego :)

 

poza tym.... pokaż mi auto za 15 tys które nadaje się do kupienia, jest bezpieczne (!!) - rozumiem ze pojęcie bezpieczeństwa to min. 2 poduszki i ABS (o reszcie bajerów 3-literkowych nie wspominam)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Odwieczny problem.

Idę tylko w nowe, nie stać mnie na używane. Gwarancja i Assistance producenta daje mi pewność. Zresztą przy moich rocznych przebiegach zajechana używka szybko padnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No właśnie to jest kłótnia ,która nie ma końca. Jeśli ma się kasę powiedzmy ok.40-50 tysięcy to można już kupywać nowe auto, jeśli nie mamy w planach segmentu D czy wyższej klasy auta. Ja osobiście sam auto wyższej klasy to kupiłbym 2-3 letnie obecnie,ale jeśli stać by mnie było wydać kwoty rzędu 100.000 zl to też nówka wchodziła by w grę absolutnie. Jednak gwarancja , assistance, no i radość z bycia I właścicielem to jednak fajna rzecz;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

spadek ceny masz już za sobą a korzystając z takich firm jak Ajko nabywasz prawie nowy samochód z pewnego źródła i na gwarancji. Każda marka ma auta tak zwane po pracownicze poszukać i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Moim zdaniem warto kupić używany,ale zadbany i stosunkowo nie stray rocznikowo samochód. Za nowy zapłacimy bardzo dużo,a np: 2 letni model bedzi duzo tanszy i tez posłuzy nam przez lata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
    • 11 Posts
    • 28753 Views
    • 2 Posts
    • 543 Views
    • 34 Posts
    • 26007 Views
    • 4 Posts
    • 18896 Views
    • 2 Posts
    • 769 Views

×