Skocz do zawartości
lukasz54

Jakie auto wybrać: benzyna czy diesel?

Rekomendowane odpowiedzi

własnie diesel jest głośniejszy od fiata 126p szczególnie jak niemamy klimy i jezdzimy latem przy otwartych oknach dieslem........... :rotfl::rotfl::rotfl:

 

[ Dodano: 2008-06-02, 07:07 ]

co do diesla to niewiem dlaczego ludzie to kupują np podam przekład

byle jakie auto z pczątku lat 90 z silnikiem benzynowym jezdzi bezszelestnie, chodzi mi o odpalenie i przejazd np pod moim domem, nie zauważam

a jesli np mój sąsiad odpali najnowsze BMW 3 z 2005roku dieslem common rail niby nowoczesny i cichy ale ja słysze odpalenie i ten klekot i jak jezdzie to tez slysze, okna drzą i taki niski pomruk jest, wiec nawet maluch ciszej chodzi od takiego dieselka a jak np drugi sąsiad przejedzie pod moim domem mondeo mk1 tym starym 1,8 benzyną to nawet sie nei zorientuje ze gdzies wyjechał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

ja powiem tylko że do niektórych nie trafiają prawdziwe argumenty, rozumiem wolą diesla - OK, ale kilka rzeczy co napisałem jest prawdą i nawet tego nie przyznacie

 

1. Kultura pracy i diesel..... taaaak tak sobie mówcie, jaaasne

2. Turbobenzyna chla jak smok -- ciekawe, 1.8T przy spokojnej jeździe pali mniej niż 1.8 N/A, za to przy agresywnej duuuzo więcej - powiedziałbym że turbobnenzyny mają większy rozrzut

3. Diesel jest elstyczniejszy --- NIE, turbododładowany silnik jest elestyczniejszy od N/A - to są fakty

 

Ja mam benzynę ale nie upieram się że nie ma wad bo je ma, ale rozmawiajmy o prawdziwych argumentach a nie wyssanych z palca

Prawdziwe wady benzyny:

-spalanie

-brak turbo (w porównaniu z TDI) i w związku z tym konieczność jazdy na wyższych obrotach

-benzyna jest droższa od ON (ale ostatnio o dziwo odwrotnie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W sensie, że cicha?

i nie tylko,:

- jak na 3.0 BI-TURBO to jest cicha.

-2.8 benzyna nie ma szans do 3.0 diesla

-przyspieszenie , 8.0 do setki (atuomat)

 

i ja pozatym wole diesle .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
1. Kultura pracy i diesel..... taaaak tak sobie mówcie, jaaasne

Nie wiem czy ktoś to neguje. Ja pisałem o kulturze w ten sposób: "W przypadku jazdy - jak najbardziej tak. Diesla nie trzeba katować wysokimi obrotami, dieselem lepiej się wyprzedza, itd.

Na wolnych obrotach jasne, że diesel jest gorszy. "

 

A o odgłosach w ten sposób: "Sąsiad ma BMW 320d (E46), jak odpali zimą i auto postoi na wolnych obrotach, to ja jego pracę słyszę na III piętrze... ."

 

Więc nie do końca wiem, do kogo są teeee uwagi.

2. Turbobenzyna chla jak smok -- ciekawe, 1.8T przy spokojnej jeździe pali mniej niż 1.8 N/A, za to przy agresywnej duuuzo więcej - powiedziałbym że turbobnenzyny mają większy rozrzut

Tak, tylko jak się ma turbobenzynę 150 KM, to jeździ się 90 km/h, tak?

 

3. Diesel jest elstyczniejszy --- NIE, turbododładowany silnik jest elestyczniejszy od N/A - to są fakty

Zapominasz o cenach, dostępności i popularności. Obecnie stare diesle w osobówkach odchodzą w niepamięć, zastępują je nowoczesne jednostki, które mają zdecydowanie lepsze parametry od zwykłych benzynówek.

Zwykła benzyna jednak ciągle króluje, a cena turbobenzyny jest często powalająca.

 

Obecnie ludzie mają albo zwykłe benzyny albo nowoczesne diesle, wszelkie turbobenzyny są raczej utożsamiane z bardziej sportową jazdą. W tym porównaniu tego co jeździ obecnie po drogach nowoczesny diesel jest bezkonkurencyjny.

 

Rozmawiajmy, jeżeli chcesz, ale porównujmy realne samochody i realne ceny, a nie Opla z Audi, gdzie Opel już na starcie stoi na przegranej pozycji.

 

Ceny paliw obecnie przezywają szok. Trzeba poczekać aż sytuacja się rozwinie, chociaż sezon letni nie napawa optymizmem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

tak ale aut z turbo benzynami nie sprzedaje każdy koncern

 

moj znajomy ma to najnowsze bmw 5

wlasnie taką http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=370332018

napewno nei byla zajeżdżona bo kupil jako nową i jak ją odpala bądź bądź jedzie to słychać WYRAŹNIE KLEKOT DIESLA, i taki pomruk

wiec każdy diesel najwet najnowszy jak w takiej limuzynie chodzi głośno

od bmw 5 ciszej chodzi bylejaki samochód benzynowy z lat 80-90 za mniej niz 5tys zł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

OT: dla mnie relaks przy wyprzedzaniu to 5000-6200 RPM w benzynie V8

A nie 1700 RPM na piątce w TDI

 

wszelkie turbobenzyny są raczej utożsamiane z bardziej sportową jazdą
- no właśnie bo tak jest, natomiast turbodiesle są utożsamiane z normalną, oszczędną jazdą, taka jazda to też benzyna bez turbo, natomiast diesle bez turbo sam uważasz za przeżytek i muła

 

Wniosek

ON N/A muł

ON T normalna jazda

PB N/A normalna jazda

PB T sport

 

Czyli benzyna N/A jest mniej więcej tak samo dobra jak diesel z T (czyli bez turbiny daje radę tak jak diesel z turbiną - wniosek "+" dla benzyny :P)

 

A porównanie aut mówisz że nie porównywalnych??

 

To prównaj nowe 2.0TFSI (200 KM) i 2.0TDI(170KM) np w Audi --> to są porównywalne auta

Albo ze starych auto Volvo T5 z D5 (oba z turbinami) i zobacz co zamiata (wygrywa diesel w spalaniu - i tylko w tym)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
To prównaj nowe 2.0TFSI (200 KM) i 2.0TDI(170KM) np w Audi --> to są porównywalne auta

Albo ze starych auto Volvo T5 z D5 (oba z turbinami) i zobacz co zamiata (wygrywa diesel w spalaniu - i tylko w tym)

a jaka jest różnica w cenach? bo podejrzewam ze Turbo benzyna moze byc drozsza lekko... poza tym napewno juz wtedy taki samochod bedzie kosztowny, bo zazwyczaj benzyniaki sa mniej odporne od diesli, a dokladajac jeszcze turbo to przy uszkodzeniu to moze byc niezly koszt. a spalanie? diesle oszczedniejsze, a dorzucajac turbo do benzyniaka i chec sportowej jazdy to juz masakra. a o lpg to nawet nie mowcie, bo to zazwyczaj tylko auto zamula i w ogole jest beznadziejne, no chyba ze w tych nowszych sie cos zmienilo.

Teraz pytanie ode mnie bo juz sam nie wiem, czytam ten temat i czytam ale i tak nie kapuje dalej:

powiedzmy ze lubie sobie depnac, ale tez przydaloby sie niskie spalanie (tdi), do tego przydalaby sie cisza (benzyna), ale bogaczem nie jestem i nie chcialbym wydawac krocie na naprawy i dodatkowo nie chcialbym ciagle auta naprawiac. W najblizszym czasie bede auto kupowal i uwazam ze najrozsadniej kupic jakiegos dobrego benzyniaka, bo jak ktos tu powiedzial "diesle dymia i smierdza", a nie uwazam ze jednak bedzie az tak ogromna roznica w spalaniu miedzy wlasnie tdi i benzyniakiem, a tymbardziej jesli teraz coraz bardziej ropa drozsza. poza tym diesel jakos nie kojarzy mi sie z autem potrafiacym "ostro zapinac", bo jezdzilem wieloma dieslami i z turbem, jezdzilem benzyniakami a szczerze roznicy nie widze chociaz przy swiatlach lepsze wrazenie robi benzyniak krecacy sie pod 8k a nie jakies tandetne klekotajace tdi. lepiej kase imo dodatkowa z ceny tdi wlozyc do benzyniaka bo roznicy duzej nie bedzie, chyba ze estettyczna na korzysc benzyny. A gdyby jeszcze turbo do benzyniaka dolozyc to juz kosmos ^^

imo porownianie wygrywa benzyna i to z kazdym dieslem czy nawet z tdi.

 

btw Pb to ołów więc proszę nie piszcie jakby to bylo to samo co benzyna ok?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

DivinE, rozumiem cie , nie dlugo tez zaczne szukac czegos dla siebie i wiem na bank ze to bedzie diesel dlaczego? - mam 2 passaty 110 koni w oby dwuch , oby dwa TDI [czerwone I ] kupilem passata na nie dlugi okres tak aby tylko jezdzil , moj passat jest zrobiony i wywalilem w niego kupe kasy . turbo , elemety silnika , zawiecha , fele , lampy , xenony , i wiele wiele innych napraw. a tego co kupilem ma taka sama moc , a idzie jak szalony , diesla mozesz zmodyfikowac : chip tuning , wieksze turbo [TDI] , w benzyniaku nie mozesz zrobic chip tuningu tylko professionalny tuning ktory kosztuje nie malo .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

nie, właśnie ze względu na krótkie obroty biegi zmienia się częsciej

Kurde opisałem to BAAAAAAAARDZO dokładnie już wcześniej i dalej postawowych rzeczy nie kojarzysz, nie dziwię się czemu się tak na tego diesla uparłeś

 

Poza tym - diesel bardziej bezawaryjny (rzadziej się psuje) - śmiech na sali,

 

To tak jakbym ja pisał że

1) Benzyna mniej pali

2) Benzyna kręci się do 4000 RPM max

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
OT: dla mnie relaks przy wyprzedzaniu to 5000-6200 RPM w benzynie V8

A nie 1700 RPM na piątce w TDI

No i widzisz mamy zupełnie inne patrzenie na to co jest relaksem. Dla mnie wysokie obroty podchodzą pod sportową jazdę. Jak jadę w trasie 110 km/h na V biegu, dojeżdżam do ciężarówki, która mnie spowalnia i chce ją wyprzedzić, to w dieslach po prostu wciskam gaz i dostaję kopa. W benzynie muszę robić redukcję.

 

Wniosek

ON N/A muł

ON T normalna jazda

PB N/A normalna jazda

PB T sport

Nie do końca. W takim porównaniu turbo diesel radzi sobie zdecydowanie lepiej niż benzyniak. Ona w rozumieniu normalnej jazdy mają po prostu lepsze parametry. Sorry, ale większość ludzi nie ciągnie swoich aut na 5-6 tys. obrotów i nie zapierdziela po szosach 200 km/h. Jeżdżą w miarę normalnie, a turbo daje im poczucie bezpieczeństwa przy wyprzedzaniu. I to jest najważniejsze.

 

nie, właśnie ze względu na krótkie obroty biegi zmienia się częsciej

Jeżeli chodzi Ci o start ze świateł i ciągnięcie jak najdłużej na jednym biegu to tak - masz rację, ale generalnie przy w miarę normalnym użytkowaniu biegów wcale często nie zmieniasz. Podałem przykład wyżej dwóch Opli Astra.

 

Może Ty się odzwyczaiłeś od jazdy benzyną o pojemności do 2 litrów, jeździsz V8 i inaczej to wygląda?

No bo sorry, ale tego, że diesel nie jest elastyczny to mi nie wmówisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
No i widzisz mamy zupełnie inne patrzenie na to co jest relaksem. Dla mnie wysokie obroty podchodzą pod sportową jazdę. Jak jadę w trasie 110 km/h na V biegu, dojeżdżam do ciężarówki, która mnie spowalnia i chce ją wyprzedzić, to w dieslach po prostu wciskam gaz i dostaję kopa. W benzynie muszę robić redukcję.

Wysokie obroty są sportową jazdą, co nie znaczy że zawsze tak jadę, 110 i gaz na piątce owszem przyspieszysz w dieslu ale wcale nie tak super - po prostu wystarczająco...., w benzynie wolnossącej o podobnej pojemności będzxie gorzej zgodzę się, ale w dieslu wysokie obroty to już 3500 RPM, natomiast podobne w benzynie (analogiczne) to gdzieś 5000, więc Ty swoim dieslem będzie jechał na "wolnych" obrotach od 1500 do 3000, natomiast ja benzyną od 2000 do 4500 - oba zakresy to średnie dla stosownych silników, benzyna N/A słabiej pociągnie z 2000 zgodzę się, natomiast może pociągnąć znacznie dalej niż diesel więć tak naprawdę co jest elastyczniejsze nie wiemy dalej

 

BTW: Podaj DOKŁADNĄ definicje elastyczności w/g Ciebie - ciekawy jestem czym jest elastyczność dla Ciebie, bo dla mnie jest to czas rozpędzenia od 60 do 120 na wybranym biegu (może być i ostatni jak się upierasz)

 

 

Nie do końca. W takim porównaniu turbo diesel radzi sobie zdecydowanie lepiej niż benzyniak. Ona w rozumieniu normalnej jazdy mają po prostu lepsze parametry. Sorry, ale większość ludzi nie ciągnie swoich aut na 5-6 tys. obrotów i nie zapierdziela po szosach 200 km/h. Jeżdżą w miarę normalnie, a turbo daje im poczucie bezpieczeństwa przy wyprzedzaniu. I to jest najważniejsze.

 

TD wcale nie radzi sobie lepiej niż benzyna N/A są porónywalne: patrz na elastycznośc i spalanie (tutaj owszem diesel) a także na prostotę budowy i taniość obsługi (benzyna), popatrz też na zakres obrotów (też Vmax), weż benzyne i na trójce od 1000 RPM do 6000 RPM, weż do teraz diesla i niech go łyknie .... owszem na dwójce/trójce da radę, tyle że bieg mu się szybko skończy (a benzyna dopiero przy 4500-5000 RPM), Ty zmieniasz a ja w tym momencie mam największą moc i idę ostro do przodu

Nie "zapierdzielam" po szosach 200 km/h, zdziwiłbyś się, moja benzyna ciągnie od 1000 RPM (co w dieslu nawet TDI jest niosiągalne) a od 1400 mogę wyprzedzać praktycznie wszystko i bez redukcji, natomiast 6000 RPM mam w zapasie, a dieslowi tego zapasu brak....

A 200 przekroczyłem około 3 razy w życiu.... auto mam długo

 

Jeżeli chodzi Ci o start ze świateł i ciągnięcie jak najdłużej na jednym biegu to tak - masz rację, ale generalnie przy w miarę normalnym użytkowaniu biegów wcale często nie zmieniasz. Podałem przykład wyżej dwóch Opli Astra.

W dieslu w miarę często nie zmieniasz, owszem......

A w benzynie mam czwórkę od 50 do 250, też nie wymaga częstych zmian jak widać - zapweniam Cię, natomiast diesel na V przy 50 to się zesra a nie przyspieszy - będzie KLE KLE KLE i trzeęsienie budą oraz zabójcze przyspieszenie murarza ciągnącego 100 betonu na taczce

 

 

Może Ty się odzwyczaiłeś od jazdy benzyną o pojemności do 2 litrów, jeździsz V8 i inaczej to wygląda?

No bo sorry, ale tego, że diesel nie jest elastyczny to mi nie wmówisz.

 

TAK diesel jest mniej elastyczny, bo trzeba wachlować biegami i ma krótki zakres obrotów, może inaczej STOSUNEK max obrotów uzytecznych do MIN obrotów użytecznych

Diesel: 4000 (moc max) / 1500 (nie wmówisz mi że z niższych ciągnie na 5-tce) = 2,66

Czyli na jednym biegu sensownie zmienisz prędkosć 2,6 krotnie tj np.

67-180 na ostatnim biegu, a jak masz Vmax około 200 to stosunek to: 75-200

Natomiast benzyna to 6000/2000 (każda właściwie benzyna ciągnie od 2000, anwet czasem mniej) = 3

Czyli masz np ciąg od 67 do 200 albo od 80 do 240 na ostatnim biegu

Ja mam 6000/1500 (zakres) = 4

Aby mieć 200 jak Ty w dieslu to mam 50-200 na (akurat 200 to mi ciągnie na trójce więc....)

 

Diesel wymaga wahlowania biegami jak NIC, każdy nawet najnowsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

ja tylko mówie to co wszyscy powtarzają często i wszędzie

"diesel jest elastyczny

w dieslu nie trzeba często biegów zmieniać bo jest elastyczny

diesel jest głośniejszy

diesel mało pali"

 

co do spalania to sie nei zgadzam ponieważ c oz tego ze spali 6l ropy jak ropa kosztuje... jesli silnik benzynowy spali 12l gazu to wyjdzie ze benzyna jest oszczędniejsza, no i duzo bo przeciez oleje do benzyny kosztują mniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Wysokie obroty są sportową jazdą, co nie znaczy że zawsze tak jadę, 110 i gaz na piątce owszem przyspieszysz w dieslu ale wcale nie tak super - po prostu wystarczająco...., w benzynie wolnossącej o podobnej pojemności będzie gorzej zgodzę się, ale w dieslu wysokie obroty to już 3500 RPM, natomiast podobne w benzynie (analogiczne) to gdzieś 5000, więc Ty swoim dieslem będzie jechał na "wolnych" obrotach od 1500 do 3000, natomiast ja benzyną od 2000 do 4500 - oba zakresy to średnie dla stosownych silników, benzyna N/A słabiej pociągnie z 2000 zgodzę się, natomiast może pociągnąć znacznie dalej niż diesel więć tak naprawdę co jest elastyczniejsze nie wiemy dalej

Na wstępie: ja nie jeżdżę na co dzień dieslem, tylko benzyną ;)

1.Proponuję porównać sobie pracę silnika w dieslu na 3,5 tys. obrotów i w benzynie na 5 tys. obrotów. Co bardziej wyje. Moja benzyna 1,4 wydaje odgłosy jak zarzynany świniak... .

2.Wiemy, bo dochodzimy do jednego wspólnego wniosku - benzyna lubi wysokie obroty i żeby jeździć w miarę dynamicznie potrzeba kręcić bardzo mocno silnik.

 

BTW: Podaj DOKŁADNĄ definicje elastyczności w/g Ciebie - ciekawy jestem czym jest elastyczność dla Ciebie, bo dla mnie jest to czas rozpędzenia od 60 do 120 na wybranym biegu (może być i ostatni jak się upierasz)

Dla mnie to proste. Diesel jest bardziej praktyczny. Przyspieszanie 80-120 km/h na V biegu ma lepsze. A te właśnie prędkości są optymalne na co dzień. Wszelkiego rodzaju TIRy i ciężarówki jeżdżą 80-90 km/h. Osobówki zazwyczaj kapkę szybciej.

Jeżeli jadę za TIRem i wypatruję luki do wyprzedzenia go to u siebie robię redukcję na IV bieg, w dieslu - nie.

 

TD wcale nie radzi sobie lepiej niż benzyna N/A są porónywalne: patrz na elastycznośc i spalanie (tutaj owszem diesel) a także na prostotę budowy i taniość obsługi (benzyna), popatrz też na zakres obrotów (też Vmax), weż benzyne i na trójce od 1000 RPM do 6000 RPM, weż do teraz diesla i niech go łyknie .... owszem na dwójce/trójce da radę, tyle że bieg mu się szybko skończy (a benzyna dopiero przy 4500-5000 RPM), Ty zmieniasz a ja w tym momencie mam największą moc i idę ostro do przodu

Na starcie benzyna będzie bez szans. Diesel mu odejdzie i nie wiem czy benzynie pomogą długie biegi i wysokie obroty. Pamiętaj, że jak pociągniesz silnik na 6 tys. obrotów i dasz wyższy bieg, to obroty spadną Ci ok. 1-1,5 tys. I ten niby długi bieg wcale nie będzie taki długi.

Dopiero przy V-Maxach benzyna połknie diesla. Tyle, że ma się to nijak to jazdy po drogach.

 

Nie "zapierdzielam" po szosach 200 km/h, zdziwiłbyś się, moja benzyna ciągnie od 1000 RPM (co w dieslu nawet TDI jest niosiągalne) a od 1400 mogę wyprzedzać praktycznie wszystko i bez redukcji, natomiast 6000 RPM mam w zapasie, a dieslowi tego zapasu brak....

Oto chodzi, proponuję pojeździć czymś mniejszym :)

 

A w benzynie mam czwórkę od 50 do 250, też nie wymaga częstych zmian jak widać - zapweniam Cię

Ta... a ja w 1,4 16v mam IV bieg od 60 do ok. 120. Silnik wkręca się na obroty między 3,5-4,5 tys. obrotów i dopiero wtedy czuć, że auto szarżuje.

 

natomiast diesel na V przy 50 to się zesra a nie przyspieszy - będzie KLE KLE KLE i trzeęsienie budą oraz zabójcze przyspieszenie murarza ciągnącego 100 betonu na taczce

No OK, ale na IV nie będzie miał problemu... .

 

Diesel: 4000 (moc max) / 1500 (nie wmówisz mi że z niższych ciągnie na 5-tce) = 2,66

Czyli na jednym biegu sensownie zmienisz prędkosć 2,6 krotnie tj np.

67-180 na ostatnim biegu, a jak masz Vmax około 200 to stosunek to: 75-200

Natomiast benzyna to 6000/2000 (każda właściwie benzyna ciągnie od 2000, anwet czasem mniej) = 3

Czyli masz np ciąg od 67 do 200 albo od 80 do 240 na ostatnim biegu

Kolego, zapraszam Cię do jakiegoś komisu. Znajdź sobie Astrę II z silnikiem 1,4 poudawaj zainteresowanego i poproś o jazdę testową. Może zmienisz zdanie, a nie będziesz gadał, że benzyna ciągnie w rzeczywistości od 2 tys. obrotów i kończy na 6 tys.

 

Robisz jeden zasadniczy błąd. Diesel ciągnie do ok. 4,5 tys. obrotów i przy wysokich obrotach ciągle ma siłę. Benzyna ciągnie nawet do 6 tys. obrotów, ale ciąg jest wtedy słaby. Wskazówka obrotomierza przesuwa się tak jakby chciała a nie mogła.

Największego kopa benzyna ma na innych obrotach. Zdecydowanie później niż 2 tys. obrotów zaczyna się rozpędzać i przy ok. 5 tys. obrotów kończy się dawanie kopa, a zaczyna ciągnięcie "wozu pod górę".

 

Polecam zapoznać się z tym: http://www.motofakty.pl/artykul/elastycznosc_w_praktyce_2.html

I prześledzić wykresy obrazujące obroty silnika i moc oraz moment obrotowy. Żaden samochód bowiem nie przyspiesza jednostajnie z taką samą siła na całej skali obrotów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
1.Proponuję porównać sobie pracę silnika w dieslu na 3,5 tys. obrotów i w benzynie na 5 tys. obrotów. Co bardziej wyje. Moja benzyna 1,4 wydaje odgłosy jak zarzynany świniak...

mysle ze diesel będzie glośniejszy, bo nie slyszałem jeszcze zeby diesel był cichy, akurat nigdy nie jechałem dieslem, ale ten klekot slyszać nawet w nowych autach wysokiej klasy jak bmw 5 z 2007 roku :kwasny:

2.Wiemy, bo dochodzimy do jednego wspólnego wniosku - benzyna lubi wysokie obroty i żeby jeździć w miarę dynamicznie potrzeba kręcić bardzo mocno silnik.

mialem okazje jechac na jazde testową (w komisie) audi a4 1,8 20v 125KM (zagazowaną w lpg sekwencyjną) z 1996roku i koledzy ten silnik jest poprostu idealny, cicho w środku aż miło, a jak jechałem to nawet nie przekraczałem 3tys obrotów bo "kopa" ma jak niewiem

do spokojnej ale dynamicznej jazdy wystarczy zmieniac bieg przy 2tys obrotów

wcale nie czułem ze jest to muł, z gadki sprzedawcy wynika ze pali średnio 8-10l gazu

moim zdaniem ideał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Już się prawie zgadzamy :hyhy:

 

 

Na wstępie: ja nie jeżdżę na co dzień dieslem, tylko benzyną

1.Proponuję porównać sobie pracę silnika w dieslu na 3,5 tys. obrotów i w benzynie na 5 tys. obrotów. Co bardziej wyje. Moja benzyna 1,4 wydaje odgłosy jak zarzynany świniak... .

2.Wiemy, bo dochodzimy do jednego wspólnego wniosku - benzyna lubi wysokie obroty i żeby jeździć w miarę dynamicznie potrzeba kręcić bardzo mocno silnik.

Moja "benzyna" brzmi PIĘKNIE przy 5000 RPM, melodia moich uszu, natomiast mój poprzedni diesel (TDI 1.9) przy 3500 właśnie kwiczy jak zarzynana świnia :P

 

Dla mnie to proste. Diesel jest bardziej praktyczny. Przyspieszanie 80-120 km/h na V biegu ma lepsze. A te właśnie prędkości są optymalne na co dzień. Wszelkiego rodzaju TIRy i ciężarówki jeżdżą 80-90 km/h. Osobówki zazwyczaj kapkę szybciej.

Jeżeli jadę za TIRem i wypatruję luki do wyprzedzenia go to u siebie robię redukcję na IV bieg, w dieslu - nie.

Tak zgadza się TD ma lepsze przyspieszenie na V od 80 do 120 niż benzyna wolossąca

 

Ta... a ja w 1,4 16v mam IV bieg od 60 do ok. 120. Silnik wkręca się na obroty między 3,5-4,5 tys. obrotów i dopiero wtedy czuć, że auto szarżuje.

Zapewniam Cię że moje szarżuje od 1500, jak nie wierzysz to cóż.... tak po prostu jest

 

No OK, ale na IV nie będzie miał problemu... .
za to benzyna (nawet N/A) na trójce zje większośc diesli na 4ce (bo prędkości osiągane w beznynie na 3 to te co w dieslu na 4) :P, no może to lekka przesada, ale generalnie benzyna jest gdzieś tak "0,5" (cokolwiek to zanczy) begu do przodu (mam na myśli że 4 w dieslu to coś pomiędzy 3 i 4 w benzynie)

 

Kolego, zapraszam Cię do jakiegoś komisu. Znajdź sobie Astrę II z silnikiem 1,4 poudawaj zainteresowanego i poproś o jazdę testową. Może zmienisz zdanie, a nie będziesz gadał, że benzyna ciągnie w rzeczywistości od 2 tys. obrotów i kończy na 6 tys.
Nie wiem jak w astrze bo tam mniejszy silnik, obstawiam ciąg od 2700 tak gdzieś do 5500 jako sensowny (tak na oko), natomiast do ilu ciągnie zależy od konkretnego silnika benzynowego (znam mnóstwo wykresów), stare amerykańce do 4800-5000, normalne benzyny do 5500-6200, japońce do 7000, są też ostre sportowe bryki do 8000 i więcje, natomiast w dieslu max maxów to 4500, w moim poprzednim TDI ciągnął jak szalony przy 3500-4200, potem do 4500 słabiej a powyżej 4500 to już tragedia, przy 4800 podobnie jak przy 700 RPM i dalej niż 4900 się nie dało, i to jest raczej niezależne od wybranego silnika diesla, przy 4500 praktycznie w każdym jest koniec a żaden diesel nie ma siły powyżej 4500 (nawet trochę mniej), moce max jakie widywałem na wykresach (po czipach też) to 3500-4250, a potem spadek na łeb na szybę prawie natychmiastowy, moc spada 2-3 krotnie przez 100-150 RPM. Ciąg mojej benzyny jest jak szalony do 6100-6200, co jest dalej nie wiem bo automat nawet w trybie ręcznym wrzuca wyższy bieg - i nie ma na to mocnych, natomiast największy ciąg/wgniatanie itp jest wcale nie około 5000 i potem słabnie ale powyżej 5500, co wynika też z wykresu mojego silnika: kod: ABZ

 

Polecam zapoznać się z tym: http://www.motofakty.pl/a...praktyce_2.html

I prześledzić wykresy obrazujące obroty silnika i moc oraz moment obrotowy. Żaden samochód bowiem nie przyspiesza jednostajnie z taką samą siła na całej skali obrotów.

Znam się na wykresach, czipowałem diesla, hamowałem na hamowni MAHA u Master's'a w wawie itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Problem jest chyba w tym, że jeździsz V8, a to jednak silnik z inną charakterystyką. Problem w tym, że w Europie niewiele jest takich silników.

za to benzyna (nawet N/A) na trójce zje większośc diesli na 4ce (bo prędkości osiągane w beznynie na 3 to te co w dieslu na 4) :P , no może to lekka przesada, ale generalnie benzyna jest gdzieś tak "0,5" (cokolwiek to zanczy) begu do przodu (mam na myśli że 4 w dieslu to coś pomiędzy 3 i 4 w benzynie)

Z warunkiem wysokiego kręcenia silnika, co dodatkowo zwiększa apetyt na paliwo. Jeżdżę na co dzień i naprawdę słychać jak ktoś jeździ na wysokich obrotach i powiem Ci, że niewiele osób tak robi.

Zapewniam Cię że moje szarżuje od 1500, jak nie wierzysz to cóż.... tak po prostu jest

Nie chodzi o to, że ja Ci nie wierzę, chodzi o to, że mówisz o właściwości benzyny na przykładzie silnika, który jest w Polsce rzadkością.

 

Znam się na wykresach, czipowałem diesla, hamowałem na hamowni MAHA u Master's'a w wawie itp.

W takim razie nie wiem co mają wspólnego z tym te obliczenia:

TAK diesel jest mniej elastyczny, bo trzeba wachlować biegami i ma krótki zakres obrotów, może inaczej STOSUNEK max obrotów uzytecznych do MIN obrotów użytecznych

Diesel: 4000 (moc max) / 1500 (nie wmówisz mi że z niższych ciągnie na 5-tce) = 2,66

Czyli na jednym biegu sensownie zmienisz prędkosć 2,6 krotnie tj np.

67-180 na ostatnim biegu, a jak masz Vmax około 200 to stosunek to: 75-200

Natomiast benzyna to 6000/2000 (każda właściwie benzyna ciągnie od 2000, anwet czasem mniej) = 3

Czyli masz np ciąg od 67 do 200 albo od 80 do 240 na ostatnim biegu

Ja mam 6000/1500 (zakres) = 4

Aby mieć 200 jak Ty w dieslu to mam 50-200 na (akurat 200 to mi ciągnie na trójce więc....)

Przeliczasz sobie ciąg i jedyne co Ci wychodzi to, że benzyna ciągnie na wyższych obrotach, ale zapominasz o tym jakiego każdy samochód w przeciągu całej skali obrotów ma kopa. To, że benzyna wg. Ciebie ciągnie od 2 tys. do 6 tys. obrotów to nie znaczy, że na całej skali każdy benzyniak ciągnie równo.

 

Twoje obliczenia miałyby sens gdyby tak było. Gdyby po prostu od 2 tys. samochód zaczynał ostro jechać i bez jąknięcia dobijał do 6 tys. obrotów bez żadnych zamian.

 

Być może w silnikach V8 tak jest - nie sprawdzałem, ale jeździłem mniejszymi benzyniakami różnych producentów i owszem skala powiedzmy, że z grubsza może się i zgadzam, ale ten "kop" na różnych obrotach jest inny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość kaban99722

Hmmm jezdze TDi bo ropa za darmo w domu ;)

 

a bene to jak renowke ojciec mial to musial lac :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W takim razie nie wiem co mają wspólnego z tym te obliczenia

Te obliczenia to nie zakres max momentu - wiadomo, taki zakres to jest bardzo wąski, pisałem o zakresie gdzie jest juz sensownie.... czyli np 60-70% max momentu

 

Co do ciągnięcia w zakresie równo to fakt za sparwa turbiny diesle mają bardziej płaski moment w większym zakresie - ale to nie zasługa diesla a turbiny, wykresy 1.8T (czyli turbo Pb) też są płaskie

 

A propo jazdy na wysokich obrotach - jak już pisałem nie jeżdzę szybko (może 2-3 razy powyżej 200 w życiu, najczęscie choć może nie uwierzysz do 130), natomiast wysokie obroty baaaardzo często (pod żelaznym warunkiem że silnik ma już od conajmniej 1-2 minut 90 na szafie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chodzi o ekonomiczność jazdy, tak jak w temacie, to u mnie wygrywa diesel.Mam osobiście 2 autka TD i benzynę taką jak ma MorgothV8. Do pracy jeżdżę dieslem bo wychodzi mi przynajmniej 2x taniej niż benzyną ale benzynką za to fajniej. Trzeba pamiętać też ze nowe benzyniaki naprawdę potrafią mało palić a nowe diesle naprawdę mają już moc. Ja tylko nigdy nie skusze sie na LPG. Miałem LPG też w poprzednich autkach i zawsze był problem z instalacją i już wcale nie wychodzi tanio jak trzeba do warsztatu jechać, a i o pracy silnika na gazie to już w ogóle sie nie chce wypowiadać :znudzony:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

To że diesel jest ekonomiczniejszy to oczywiste

Pytanie było:

Benzyna czy dieslel: dla mnie odpowiedź benzyna

 

Benzyna N/A bije diesla N/A

Benzyna Turbo/Kompressor bije Diesla Turbo

 

Czyli wygrywa benzyna

 

Natomiast zgadzam się że bezpośrednią konkurencją są diesel z turbiną vs wolnossąca benzyna, tutaj wypadają podobie - kwestia gustu raczej

 

Wniosek:

1) Diesel jest gorszy od benzyny

2) Turbo jest lepsze od N/A

3) Turbodiesel jest porównwalny ze zwykłą beznyną (czytaj diesel aby dorównać benzynie potrzebuje turbo)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
    • 3 Posts
    • 238 Views
    • 28 Posts
    • 16541 Views
    • 1 Posts
    • 674 Views
    • 1 Posts
    • 607 Views
    • 8 Posts
    • 3045 Views

×