Skocz do zawartości
niems

Jak nie kupić kradzionego samochodu

Rekomendowane odpowiedzi

Odświeżam stary temat, ale myslę, że może się komuś przyda - warto podjechać na komendę Policji i dać im sprawdzić (chociaż i to nie daje 100% pewności).

 

Często - w ramach przekrętów - złodzieje robią bliźniaki - tzn. istnieją dwa takie same auta, gdzieś tam oryginał - w Szwajcarii/Holandi/Hiszpanii i na wschodzie - jego podróbka - takie same numery itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Po pierwsze należy sprawdzić numery WIN pojazdu, najlepiej w najbliższym komisariacie. "Usługa" ponoć dostępna 24h/dobę. Dodatkowo sprawdziłem numer nadwozia w bazie numerów WIN - po prostu w necie można znaleźć taką bazę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Trudno wyliczyć, jaki procent kradzionych samochodów trafia rocznie na rynek pojazdów używanych, gdyż większość z nich zostaje zazwyczaj rozmontowywana i przeznaczana na części. Naszą czujność przy zakupie powinna wzbudzić propozycja zbyt niskiej ceny, znacznie różniącej się od średniej wartości rynkowej auta. Nie zawsze jednak jest to równoznaczne z tym, że auto jest kradzione. Warto wtedy dokładniej sprawdzić dokumentację samochodu: zapytać sprzedającego o szczegółową historię auta, o to, którym z kolei jest właścicielem i jak długo jest w posiadaniu pojazdu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Witam, a ja mam takie pytanie mianowicie czy to normalne ze jak zgłaszam się do policji z taką prośbą że podam im nr vin auta żeby sprawdzić czy nie jest kradzione to oni mówią że tego nie zrobią bo muszę przyjechać pojazdem na miejsce?? Przecież to jest jakieś bez sensu, przecież policja od tego jest żeby zapobiegać kradzieżom a oni nie chcą czegoś takiego zrobić. przecież jak przyjadę już kupionym pojazdem na miejsce i okaże się ze kradziony to od razu jest oczywiście konfiskata i ja zostaję na lodzie, bez auta za to z wydanymi pieniędzmi i w dodatku kłopotami prawnymi. A właściciel na coś takiego się oczywiście nie zgodzi i w sumie mu się nie dziwię, ja też gdybym sprzedawał auto to miałbym dużo lepsze rzeczy do roboty niż jeżdzęnie po komisariatach do kogoś kogo wcale specjalnie nie lubie, kontakty z policją nigdy nie są dla nikogo niczym przyjemnym. Umywanie rąk, jak nie dam im możliwości nabicia statystyki (kosztem siebie oczywiście) to sami z siebie palcem nie kiwną. czy można ich jakoś prawnie zmusić do tego żeby sprawdzili mi czy dany pojazd nie był ogłaszany jako kradziony?


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Zgadza się, zawsze przed zakupem auta sprawdźmy jego numer VIN i wtedy wszystko będzie jasne, a jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości to lepiej zrezygnować i szukać dalej. Rynek aut używanych jest bardzo szeroki i każdy znajdzie coś dla siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Może warto skorzystać z usług osób, które za opłatą 200-300 zł sprawdzają stan samochodu przed zakupem? Nie korzystałem nigdy ale często mi się w oczy rzucają tego typu reklamy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Też jestem tego zdania. Dlatego gdybym miał kupić coś używanego dla siebie, np. audi, wybrałabym coś z oferty Krotoski Łódź. Salon mieści się przy Niciarnianej. Można tam oczywiście kupić także nowy pojazd, skorzystać z usług mechanika, czy nawet akcji serwisowych:).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Witam, 

A czy da się także sprawdzić czy został cofnięty przebieg? wiem że to zjawisko można spotkać dość często właśnie w używanych samochodach, ale czy da się to jakoś 'wybadać'? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
    • 26 Posts
    • 9822 Views
    • 286 Posts
    • 136808 Views
    • 3 Posts
    • 1169 Views
    • 37 Posts
    • 27361 Views
    • 9 Posts
    • 5922 Views

×