Skocz do zawartości

rysiotm

forumowicz
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Witam. Nie wiem czy to odpowiedni dział, ale chyba tak Panowie mam małe pytanko... Wczoraj wieczorem miałem małą kolizję. Gośc przypieprzył we mnie w tył auta jak stałem w korku do skrzyżowania (zresztą wjechał w auto z niemałą prędkością). Wezwałem policję. Gośc jak się okazało miał 1,5 promila, a co gorsza jechał z dziećmi. Jechała ze mną żona. W tył głowy dostała zagłówkiem. Początkowo nic jej nie było, jednak dzisiaj rano miała nudności, bóle głowy, gorączkę, zawroty głowy. Z przychodni wysłali ją prosto do szpitala, gdzie zrobili prześwietlenie głowy. Chwilowo nie wiadomo nic oprócz tego, że ma naciągnięty mięsień szyjny i musi chodzić w kołnierzu usztywniającym. Kolesiowi oczywiście zabrali prawo jazdy i dodatkowo sprawą zajmie się sąd. Teraz pytanie moje brzmi: Czy możemy się starać od gościa o jakieś zwroty kosztów leczenia, ewentualnie dodatkowo jakieś zadośćuczynienie w trakcie sprawy sądowej czy trzeba by było wnieśc sprawę dodatkowo z powództwa cywilnego? Nie znam się na przepisach w tej kwestii tym bardziej, że nigdy nie miałem podobnej sytuacji, dlatego pytam. W sumie dobrze gdyby dało się coś zrobić w tej sprawie. Może koleś by się nauczył, żeby nie wsiadać po kielichu za kółko, a tym bardziej z dziećmi
×