Skocz do zawartości
  • wpisów
    8
  • komentarzy
    8
  • wyświetleń
    392

Poczta...

Wielki Demotyrator

148 wyświetleń

... wg Google:

 

Czekałem na ważny email. Ważny bo z przedsiębiorstwa (dość dużego) związanego z branżą w której kiedyś rzekomo mam pracować. Ważny bo dotyczący spraw związanych także i ze mną.

Czekałem już tydzień (od zeszłego czwartku). Ale wczoraj nie wytrzymałem - dzwonię.

- "Przecież wysłałem Panu email, z datą 7-go czerwca (piątek)"

- . . .

- "To wyślę Panu jeszcze raz, a tymczasem przeczytam Panu jego treść"

 

Dziękuję Ci, Gmailu, że wszystkie newslettery i inne pierdoły przychodzą zawsze prosto do skrzynki odebranych a ważna wiadomość, ze względu na to że w podpisie nadawcy zawiera adres do strony spółki, zostaje zakwalifikowana jako spam.

Dziekuję Ci, Google.

 

I dziękuję wyrozumiałemu pracownikowi owego Zakładu który miał wystarczająco dużo cierpliwości żeby wysłać wszystko jeszcze raz.

 

 

Na szczęście historia kończy się dobrze, mimo problemów technicznych sprawa załatwiona została pomyślnie. Teraz zostało "pobiegać" z papierami

 

 

 

Z poważaniem

Wielki Demotyrator

nieco oburzony ale jednak zadowolony



0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×