stwierdzam ze to dobry tani wol roboczy jak na swoja klase
ale ladownosc do bani, kabina a'la Żuk, malo wytrzymaly
i te gaszenie ciegnem jak w starze 1142 hehe ale mimo co jezeli wozisz lekkie ladunki to nie powiesz ze jest slaby bo nie da sie zaprzecyc ze tu radzi sobie bardzo dobrze i jest ekonomiczny a gdy regularnie go serwisujesz to malo co sie w nim psuje w mysl hasla dla auta najgorszy jest jego wlasciciel
misiek [Usunięty]
Wysłany: 2007-04-18, 18:55
marcin87 napisał/a:
dla auta najgorszy jest jego wlasciciel
to fakt, wiele busow w zyciu widzialem i zdecydowanie Lublin tego by nie wytrzymal...
Twój pojazd: RENAULT MAST
Dołączył: 31 Gru 2007 Skąd: ŻYRARDÓW
Wysłany: 2007-12-31, 15:03 Lublin
auta są dobre dla rolników i firm budowlanych i piekarni
auto jest tanie w ekspetajci czesci są tanie
do mastera za uszczelke trezeba dac 400zł a tu za 20zł kupi
Posiadam kilka lublinów w sprzedazy
blaszaki
skrzyniowce
izotermy
jesli by kogos cos interesowało
to tel:505960850
lub gg
kupię tez jesli ktos ma do sprzedania
_________________ ZAKUPIE KAZDE AUTO DOSTAWCZE DO 3.5T
PLACE PROWIZJE ZA WSKAZANIE NAMIARU
TEL:505-960-850
http://www.auto-skup.mojagielda.pl ZAPRASZAMY
Twój pojazd: RNT Master
Od kiedy prawko: 2003
Dołączył: 05 Sty 2008 Piwa: 21/2 Skąd: SR, SK
Wysłany: 2008-01-06, 17:20
lublin dobry bd zawsze tylko do prac takich na codzien jak piekarnia przewoz zywnosci w danym regionie ale na miedzynarodowce jako samochod o DMC 3.5T to go nie widze heh xD
Twój pojazd: Lublin KOMBI
Od kiedy prawko: 2002
Dołączył: 15 Lip 2008 Skąd: Poznań / Cottbus
Wysłany: 2008-07-15, 22:34
Zalogowałem się specjalnie, żeby dodać opinię o tym aucie. Jeżdżę Lublinem KOMBI 2,4 TD z roku 2001, 160 tys. przebiegu, skrzynia KIA.
Dotąd wymienione:
Kompletne sprzęgło
Komplet opon
Końcówki drążków
No i poza tym same eksploatacyjne sprawy.
Auto przy rozsadnej jeździe spala 9,5 - 9,7 litra paliwa. Co do pakowności nie mogę narzekać. Pomimo, że to wersja 2,9t, spokojnie pomyka z zapakowanym 1700 kg i tonową przyczepą. Przy jeżdzie 80 km/h żeby nie przesadzać. Zjeździłem nim całą Polskę, często jeżdżę do Niemiec, nie zawiódł nigdy. Potrafi bezproblemowo rozpędzic się do 140 km/h, hamulce Lucasa blokują koła w miejscu z każdej prędkości. No ale znajomi mówią, że tylko ja mam tyle serca do auta. Auto mechanika nie widziało nigdy, wszystko robię sam. Jeździ na najlepszych olejach i płynach i odwdzięcza się bezawaryjnością. Z minusów mogę wymienić problemy z korozją wokół tylnych szyb w drzwiach.
Ogólnie w mojej rodzinie jeżdżą tylko samochody polskiej produkcji. Wcześniej były żuki i Tarpan, fiaty i Polonezy - obecnie też Polonez i gdy się zadba to wszystko bezproblemowo nakręci 300 tys. km.