Twój pojazd: Tajemnica rządowa :)
Od kiedy prawko: 2003 Pomógł: 3 razy Dołączył: 12 Mar 2008
Wysłany: 2008-04-02, 23:14
bruno1110 napisał/a:
kierowców rajdowych tu nie mieszajmy...
zapewniam cie że jak sie jezdi rwd w zime, niesposób jest uniknąć poslizgów itp. Ja wrecz czesto w zime tam gdze jest bezpiecznie prowokuje poslizgi, lubie wyskoczyć na jakis parking czy inny duży plac i potrenowac jazde bokiem
wszystkim taki trening polecam
I tu się z Tobą całkowicie zgadzam. Trenować na boku jak najbardziej. Jednak przydałoby się trenować i wyczuć auto przy większych prędkościach. Szkoda tylko, że mało jest miejsc, gdzie można to robić
Parkingi fajna sprawa, tylko że parkingi są przeważnie blisko terenów zabudowanych i piski/poślizgi na suchej nawierzchni przeszkadzają ludziom. Zimą można śmigać, ale poślizg na asfalcie i na śniegu to dwie bajki.
Przydałoby się także obejrzeć bajkę z poślizgami przy większych prędkościach, ale to już niebezpieczne jest.
Twój pojazd: Toyota Yaris
Od kiedy prawko: 2006 Pomógł: 17 razy Dołączył: 24 Gru 2006 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2008-04-21, 13:27
silnik przod , naped przod
ale w przyszlosci jak sie powiedzie to chyba najbardziej wolalbym AWD
RWD jest napedem mysle dla bardziej doswiadczonych kierowcow. Chlopaczek ktory ledwie za kolka wsiadl i wsiadzie do jakiegos BMW moze miec naprawde za malo doswiadczenia zeby ustrzec sie od nieskontrolowania poslizgu .
Twój pojazd: Audi A8 D2 4,2 [ABZ] quattro tiptronic
Od kiedy prawko: 2000 Pomógł: 12 razy Dołączył: 18 Cze 2007 Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wysłany: 2008-04-21, 15:04
Silnik z przodu, napęd na 4 koła (lekka nadsterownośc doświadczalnie wyczute)
Preferowane napędy (ten co jest aktualnie jest da best )
Kolejność:
1) AWD (ale porządne, wkurzają mnie reklamy AWD w stylu haldexów czy innych dołączanych - to tylko chwyt marketingowy), prawdziwe AWD to terenówki, subaru, audi z quattro 9ale od A4 wzwyż)
2) RWD - bardzo fajny napęd, też bardzo lubię, szczególnie stare klasyki z V8 które mogą jeździć na tylnich kołach
3) Przykro mi ale FWD uważam za totalną taniochę, nieporozumienie (a jak silnik jeszcze z prozdu to już w ogóle tragedia), dajesz w palnik, macha się unosi, koła mielą, w zakrętach nie skręca gaz nie pomoże hamulec też nie - nuda i smutek(co innego słodka nadsterowność RWD), niestety efekty prac "marketingu" i "sponsorów" oraz "krawatów" tam gdzie pracować powinni mechanicy i kierowcy wyścigowi (jak było dawniej prtzy projektowaniu samochodów)
A największa porażka to panda 4x4 (niby ma najlepszy napęd bo AWD - a jeździ jak najgorsze padło FWD i do tego cała jest tworzona tylko "ekonomią", "rodzinną", "przestronną", "terenowa", "kombi" i inny pseudomarketingowo-kapitalistyczno-zachłanny bełkot).....
Najlepsze napędy:
1) Audi z quattro na torsenie(torsenach)
2) Subaru 4x4
3) Stare klasyki (Dodge, Ford, Plymouth i inne "muscle" z V8)
4) BMW z klasycznym napędem
_________________ BiXenon D2S OSRAM4300K powered by Heveliusz
Twój pojazd: Tajemnica rządowa :)
Od kiedy prawko: 2003 Pomógł: 3 razy Dołączył: 12 Mar 2008
Wysłany: 2008-04-21, 23:58
MorgothV8 napisał/a:
3) Przykro mi ale FWD uważam za totalną taniochę, nieporozumienie (a jak silnik jeszcze z prozdu to już w ogóle tragedia), dajesz w palnik, macha się unosi, koła mielą, w zakrętach nie skręca gaz nie pomoże hamulec też nie - nuda i smutek(co innego słodka nadsterowność RWD), niestety efekty prac "marketingu" i "sponsorów" oraz "krawatów" tam gdzie pracować powinni mechanicy i kierowcy wyścigowi (jak było dawniej prtzy projektowaniu samochodów)
Dobrze, że napisałeś "uważam", to przynajmniej wskazuje, że to tylko i wyłącznie twoje zdanie.
To, że przód ucieka, a Ty gazem i hamulcem nie potrafisz nic zdziałać wcale nie oznacza, że inni nie radzą sobie z tym. Jeśli chodzi o rajdy, to FWD radzą sobie zdecydowanie lepiej od RWD. FWD pokonuje zakręty z większymi prędkościami i łatwiej wykręcić lepszy czas.
Nie brałeś nawet pod uwagę faktu, że RWD na śliskich radzi sobie zdecydowanie gorzej od FWD, ani tego, że FWD są stateczne (przeciętny kierowca w RWD zakręci bąka o wiele szybciej niż w FWD). Na próbach zręcznościowych FWD także radzą sobie lepiej, szybciej zbierają się z nawrotów itp.
RWD ma dużo zalet, ale ma także swoje wady. Tak samo jest z FWD. I choć RWD jest ogólnie uważany za "lepszy" napęd (bo lepszy to jest w odpowiednich rękach), to wstrzymywałbym się jednak z przekreślaniem FWD. FWD ma swoje mocne strony i należy o nich pamiętać.
Ostatnio zmieniony przez damnwamn 2008-04-21, 23:59, w całości zmieniany 1 raz
Twój pojazd: Audi A8 D2 4,2 [ABZ] quattro tiptronic
Od kiedy prawko: 2000 Pomógł: 12 razy Dołączył: 18 Cze 2007 Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wysłany: 2008-04-22, 10:38
Spokojnie, to tylko moje zdanie
Po prostu zawsze woleałem RWD od FWD
nie napisałem że mi przód ucieka i że nie umiem wyporowadzić - chociaż żaden ze mnie drifter. Jednak FWD jest no jakby to powiedzieć.... hmmm takie "bez jaj?"
Wiem oczywiście że RWD ma swoje wady, ale po prostu w kwestii emocji chociażby wole RWD, daje radość, FWD jest takie nijakie i prawą jest że RWD trudniej przeciętnemu zjadaczowi opanować, ale jak już opanujesz to pozwala na więcej i daje radość.... FWD jest do masówek.... bez obrazy, tylko moje zdanie, woli FWD Twoja sprawa i szanuję to
A najlepsze jest quattro (żart, zaczepka, ale coś w tym jest )
_________________ BiXenon D2S OSRAM4300K powered by Heveliusz
Twój pojazd: Tajemnica rządowa :)
Od kiedy prawko: 2003 Pomógł: 3 razy Dołączył: 12 Mar 2008
Wysłany: 2008-04-22, 15:13
MorgothV8 napisał/a:
RWD trudniej przeciętnemu zjadaczowi opanować, ale jak już opanujesz to pozwala na więcej i daje radość.... FWD jest do masówek.... bez obrazy, tylko moje zdanie, woli FWD Twoja sprawa i szanuję to
Rację masz, że RWD daje więcej radości - rozmawiałem z rajdowcami którzy jeździli zarówno FWD, jak i RWD i powiedzieli, że jazda bokiem daje niesamowitą przyjemność.
Jednak PRO w FWD power slide'ami też potrafią czerpać przyjemność.
Mnie jednak też do gustu bardziej przypada RWD. Jednak wiem, że RWD można sobie zrobić łatwiej kuku
Z tego też powodu w te wakacje zaczynam przygody z rajdami w FWD - jednak w przyszłości chciałbym przenieść się na powierzchnie asfaltowe i śmigać w RWD. Zobaczymy jak to będzie.. na razie jest FWD.
Ostatnio zmieniony przez damnwamn 2008-04-22, 15:15, w całości zmieniany 1 raz
Twój pojazd: Dodge grand Caravan i rajdówka w planach Pomógł: 55 razy Dołączył: 26 Maj 2007 Skąd: Czosnów
Wysłany: 2008-04-22, 18:40
Węgrzy power slide'ują Trabantami i Wartburgami i niektórzy goście w Ladach nie potrafią takich boków łapać jak oni w tych mydelniczkach, bardzo często spotyka sie (szczególnie w rajdach w klasie HR-mojej ulubionej ze względu na smak jaki ma) samochody FWD chodzące lepiej bokami niż RWD (widziałem kiedyś filmik że gość Saabem fajniej wchodził w zakręt niż facet BMW 318IS czy nawet Lancią Stratos, bodajże działo się to na ADAC Rally Deuteschland)
_________________ "Proste dla szybkich samochodów, zakręty dla szybkich kierowców"
Colin Mcrae
Twój pojazd: Sierra 2.0 DOHC Pomógł: 2 razy Dołączył: 26 Kwi 2008
Wysłany: 2008-04-26, 02:28
wejście w bok a drift to zupełnie inna sprawa;) nadrzucenie tyłkiem w FWD,a poślizg bezgraniczny, który mozna pociągnąc w zasadzie tyle na ile jest w stanie to zrobic kierowca to zupełnie dwie rózne sprawy;P
W ogóle witam, bo to majne fersten posten tutaj u was
ja posiadam dynamiczne RWD i generalnie czuję że RWD to mój styl;)
uwielbiam boczki i dynamiczna jazdę i charakterne/zadziorne samochody
Ale nie mam nic do FWDowców-wiele ludzi w ogóle o tym nie myśli, wiele osób używa auta głównie do przemieszczania się od punktu A do punktu B po jak najprostrzej trajektorii i nie widziało by nic fajnego we wpadnięciu w poślizg;) Ludzie są naprawdę różni i różnie traktują samochody-nie ma sensu buuuczec na FWD-też ma swoje dobre cechy, z reguły doceniane właśnie przez doświadczonych, statecznych, dojrzałych kierowców-bo w końcu ile razy można wejśc w boczek, jak się komuś spieszy do pracy?;P
RWD jest okupywane przez młodych, którzy mają czas i ochotę sobie folgować na drodze-nie każdego jednak priorytetem są szaleństwa, niektórzy maja ważniejsze rzeczy na głowie
Twój pojazd: punto 1.7td
Od kiedy prawko: 1989
Dołączył: 12 Sty 2007 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2008-04-26, 07:11
Wałbrzych i okolice to górzyste ukształtowanie terenu, a nawet twierdzę że bardzo górzyste odcinkami:
jeździłem RWD zawiódł mnie zimą większość stromych wzniesień było nie do pokonania
obecny FWD jest lepiej
zaś AWD nie jeździłem podejrzewam że jest najbardziej trafną jednostką do poruszania się w takim terenie.
Ale jak słusznie ktoś na forum zauważył, nie tylko jednostka i moc się liczy ,umiejętność i doświadczenie to podstawa.
Twój pojazd: Sierra 2.0 DOHC Pomógł: 2 razy Dołączył: 26 Kwi 2008
Wysłany: 2008-04-26, 13:23
wejście w zakręt bokiem jest w zasadzie dopiero początkiem driftu- drift jak sama nazwa wzkazuje polega na możliwości driftowania aż do wtedy kiedy kierowca tego za chce-w FWD podsterowność dość szybko zaraaguje i zatrzyma samochód;)
wejście w bok to jeszcze nie drift;)
zerknij na to-tu masz trochę driftu;):
http://www.youtube.com/watch?v=uUurALr_Ckk
albo tu na rajdzie z Polodym-popatrz, wszycy ciągną ślizg jak najdłużej, na tym polega dyscyplina którą wymyślili Japończycy-machnięcie tyłkiem+kontra i zastopowanie samochodu z powodu sił, które działają przy podsterowności, nie dadzą czegoś co można nazwać driftem, co najwyżej jakimś tam boczkiem-zwij to jakchcesz;)
drift natomiast to zabawa w zupełnie co innego, w zasadzie cały drift zaczyna sie, jak już wpadniesz w poślizg i grasz ciągle na granicy przyczepności, żeby ten poślizg jak najdłużej utrzymać, można to też robić na prostej, ale najważniejsze jest to,żeby zrobić jak najdłuższy ślizg;)
Przyjzyj się dobrze jak oni na drift-cupach to robią, nie wchodzą w zakręt prosto i nie robia boku o jakim myślisz,polegającym na gwałtownym odbiciu tylnej cześci auta i zakończeniu, tylko już dawno przedzakrętem w tym boku są i starają się jak najbardziej wydłużyć w czasie-zobacz że nie uraczysz tu nawet kontry-ślizgi są długie i trwają tyle ile wystarczy pędu, który nadał aucie kierowca;)
do driftu jedynie RWD i ewentualnie AWD, przy FWD nie uzyskasz tego o co chodzi w drifcie-zabawy z mozliwości wytworzenia w zasadzie niekończącego się ślizgu-zawsze jesteś niestety oganiczony przez podsterowność, co nie zapewni Ci tego,czego się oczekuje od driftu- nieograniczenia;P
to tak jak byś chciał nurkować na dużą głębokość, a wziąłbyś zamiast butli tlenowej, rurkę wystarczająca na metr...;)
nie zaprzeczam,że FWD da się zrobic bok, ale bok nigdy nie będzie driftem, czyli poślizgiem o w zasadzie nieskończonej możliwości trwania-bo sztuką nie jest wejśc w bok, ale go utrzymać;)
Twój pojazd: Dodge grand Caravan i rajdówka w planach Pomógł: 55 razy Dołączył: 26 Maj 2007 Skąd: Czosnów
Wysłany: 2008-04-26, 16:40
ty mi piszesz o Drift-cupach, a jako dyscyplina to istnieje od niedawna, kitajcy wymyślili że można takie duperele odwalać (co jest głupie, niby na jakiej podstawie można ocenić ze ktoś jest lepszy od drugiego, jeżeli oceniają tu ludzie, bezsens, niczym łyżwiarstwo figurowe)
tak naprawdę to zaczęło sie w rajdach samochodowych i tam należy szukać początków tej dyscypliny,
Purple napisał/a:
nie robia boku o jakim myślisz,polegającym na gwałtownym odbiciu tylnej cześci auta i zakończeniu, tylko już dawno przedzakrętem w tym boku są
ty dawnych rajdowych maszyn nie widziałeś, takiego driftu między kibicami to już nie doświadczysz, gdzie idą bokiem w zakręcie 500 konną maszyną, mając po 1 metr z każdej strony, bo stoją kibice, ja mówię o bokach rajdowych które przynajmniej mają sens a nie łyżwiarstwo figurowe samochodem.
_________________ "Proste dla szybkich samochodów, zakręty dla szybkich kierowców"
Colin Mcrae
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach