Wysłany: 2008-04-30, 23:24 Renault Scenic 1.6 97' pytanie na temat chłodzenia
Witam.
Dzisiaj siostra zrobiła ok 2 km na zaciągnietym nie do konca hamulcu recznym. Zagotowała sie woda w chłodnicy i wyciekła. Odczekałem chwile i dojechałem do najblizszej stacji. Dolałem płynu do chłodnicy odczekałem ok 10 min i przyjechałem do domu. w czasie powrotu była dosc wysoka temperatura ale nie na max. Teraz juz silnik ostygł ale obawiam sie ze moze znowu sie zagotowac. Czy przez tą sytuacje mogło by cos sie zepsuc? Prosze o odp.
Twój pojazd: ford orion 1,8d | mitsubishi carisma
Od kiedy prawko: 2008 Pomógł: 2 razy Dołączył: 12 Sty 2008 Skąd: Skalmierzyce ;D
Wysłany: 2008-05-01, 00:39
jasne zacznijmy od chamulac recznego po drodze chłodnica pompa "wody" czyli płynu chłodniczego przez głowice po cały silnik muszisz pojechac do mechanika by zrobił generalny przeglad silnika nie iwme ile to kosztuje ale tanie nie jest
ps. nie czuła tego ze jedzie na recznym ??
Ostatnio zmieniony przez kRiz 2008-05-01, 00:39, w całości zmieniany 1 raz
Twój pojazd: E 220 CDI Pomógł: 41 razy Dołączył: 07 Sty 2007 Skąd: Radom
Wysłany: 2008-05-01, 00:55
Jak jest tempetatura wysoka, jak podczas Twojego powrotu ze stacji, to sie wlacza ogrzewanie, wysoki bieg, niskie obroty i chlodzi silnik. Z reszta w ogole nawet na stacje nie powinienes jechac bez plynu.
_________________ AutoElegance... (prawie) wszystko czego potrzebuje Twój samochód.
Twój pojazd: ford orion 1,8d | mitsubishi carisma
Od kiedy prawko: 2008 Pomógł: 2 razy Dołączył: 12 Sty 2008 Skąd: Skalmierzyce ;D
Wysłany: 2008-05-01, 01:12
AutoElegance.pl, ale jak w ogóle moznazagotowac silnik jak mozna nie czuc ze sie jedzie na recznym ja to bym musial miec tak silny silnik ze reczny to by był dla niego tak jak ruszenie komarkiem
Twój pojazd: E 220 CDI Pomógł: 41 razy Dołączył: 07 Sty 2007 Skąd: Radom
Wysłany: 2008-05-01, 01:14
Poza tym, majac lekko zaciagniety reczny, to mozna klocki spalic.
Jesli reczny bylby mocno zaciagniety, to faktycznie trzebaby pilowac auto, zeby dobrze jechac, no ale jesli samochod ciezko rusza to chyba mozna sie zorientowac, ze cos jest nie tak.
W kazdym razie pojechanie jeszcze na stacje ostygnietym juz samochodem bylo tez bardzo ciekawe
_________________ AutoElegance... (prawie) wszystko czego potrzebuje Twój samochód.
Ostatnio zmieniony przez AutoElegance.pl 2008-05-01, 01:23, w całości zmieniany 1 raz
Twój pojazd: ford orion 1,8d | mitsubishi carisma
Od kiedy prawko: 2008 Pomógł: 2 razy Dołączył: 12 Sty 2008 Skąd: Skalmierzyce ;D
Wysłany: 2008-05-01, 01:28
nie dasie ukryc choc to zalerzy bo jesli powiedzmy tylko litr wykipił to nic złego ale jesli polowa to juz nie najlepiej ja niedawno dokładnie wczoraj miałem fajna sytuacjie peknoł mi waz w pasac 1.9 TD prowadzacy od nagrzewnicy do głowicy kumpel mnie sciagnoł dzisiaj załorzyłem waz i wlałem płyn chłodniczy a weszło mi 5 litrow czyli w silniku prawie nic nie było a silnik po peknieciu pracował tylko 20 sekund i cały płyn wyleciał stalo to mi sie na skrzyzowaniu ruszam nagle para z pod machy i kontrolka zaczela swiecic od poziomu płynu chłodniczego zatrzymałem sie myslalme ze cały silnik padł jak zauwazyłem mokre na silniku i zobaczyłem dziure w wezu to mozna powiedziec ze mi kamien z serca spadł bo silnik jakies 2 latat temu kapitalke przechodził jak by sie zchrzanił az tak konkretnie ze by dym poszedł to by mnie ojciec hcyba zabil zreszta od 2 lat nie było z nim problemow do tej pory czyli waz
Naszczescie to był tylko pękniety wąz hehe no własnie nie wiem jak to mozna jechac na zaciągnietym recznym (ja nie jechałem). Zajechałem na stacje bo miałem po drodze silnik o dziwo sie nie grzał do maximum kontrolka tez sie nie paliła. Dzisiaj załozyłem nowy wąz i jest wszystko wporzadku. eh szczerze to troche sie wystraszyłem...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach