|
Polonez, bendiks |
| Autor |
Wiadomość |
Manta

Twój pojazd: w sumie brak
Dołączył: 12 Maj 2008
|
Wysłany: 2008-05-12, 15:45 Polonez, bendiks
|
|
|
Otóż mam taki problem (tj nie dokońca ja, ale chce wesprzeć tego co ma )
W polonezie (caro 1.6 1995) nie odbija bendiks (wczoraj zapalił dopiero na popych). Osobiście chciałabym, żeby to auto jeszcze trochę pochodziło i chciałabym je temu tylko... co mam kupić? Sam bendiks czy cały rozrusznik? (używane oczywiście, bo nie ma sensu kupować nówki) i ile wymiana tego może kosztować? Gdzie w Krakowie (najlepiej okolice rżąka - kurdwanów, ale może być dalej) najlepiej się z tym problemem wybrać, żeby naprawić to jak najtaniej?
Czy może jest jakaś inna opcja, żeby to auto pochodziło jeszcze chociaż z miesiąc? Bo dłużej już naprawdę nie musi
Proszę o jak najszybszą odpowiedź =) (i wyrozumiałość ) |
|
|
|
 |
 |
luki79


Twój pojazd: brak
Od kiedy prawko: 1996
Dołączył: 09 Sty 2007 Otrzymał 2 piw(a) Skąd: Wieliczka
|
Wysłany: 2008-05-12, 20:19
|
|
|
kolego przecież bendiks nie jest drogi, a jego wymiana nieskomplikowana (największy problem to wyciągnięcie tego rozrusznika przy gorącym kolektorze).
Tyle, ze słabo opisałeś problem: co to znaczy że ci nie odbija? rozrusznik kręci się cały czas z silnikiem, czy rozrusznik się kręci, ale nie obraca silnikiem? Może usterka nie jest dokładnie związana z bendiksem?
Jeśli ci niedaleko do Wieliczki, to mogę ocenić zakres naprawy. |
|
|
|
 |
Manta

Twój pojazd: w sumie brak
Dołączył: 12 Maj 2008
|
Wysłany: 2008-05-12, 21:04
|
|
|
po1. Jestem dziewczyną ;-) dlatego też nie znam się na tym zbyt dobrze =)
Nie wiem dokładnie jak mam to opisać, ponieważ niestety niezbyt wielkie pojęcie o mechanice mam i mogę powiedzieć co ja słyszę jak auto odpalamy - 1-2razy zakręci a potem jest tylko charczenie. Nie wiem, czy rozumiesz o czym mówie ;-)
A jeśli chodzi o drogi/nie drogi - auto jest chłopaka, a jako, że planuje on zakup nowego nie chce już wkładać w niego kasy, ale jednak może warto wrzucić w niego te pare zł, żeby chociaż chwilke jeszcze nim pojeździć ;-)
Auto stoi na rżące, więc do wieliczki jest blisko... problem będzie tylko z ruszeniem (i z czasem, bo chłopak w tym tygodniu ma prace na popołudnie, czyli czas ma tylko do 12) |
|
|
|
 |
luki79


Twój pojazd: brak
Od kiedy prawko: 1996
Dołączył: 09 Sty 2007 Otrzymał 2 piw(a) Skąd: Wieliczka
|
Wysłany: 2008-05-13, 18:35
|
|
|
po1. przepraszam Dziewczyno - moje niedopatrzenie
Co do rozrusznika, to rozumiem co piszesz, jednak bez jego wyciągnięcia nie powiem jaki jest ostateczny koszt naprawy: na pewno bendiks, który się za wcześnie rozłącza, jednak może się to również dziać wskutek wadliwego automatu, może też jest problem z samymi połączeniami elektrycznymi. |
| Ostatnio zmieniony przez luki79 2008-05-13, 18:36, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
dabas


Twój pojazd: Brak
Dołączył: 28 Lut 2008
|
Wysłany: 2008-05-13, 19:49
|
|
|
| Manta napisał/a: | | Osobiście chciałabym, |
To czemu piszesz jak facet ?? |
|
|
|
 |
Manta

Twój pojazd: w sumie brak
Dołączył: 12 Maj 2008
|
Wysłany: 2008-05-13, 22:04
|
|
|
luki79 - ok, dzięki, wszystko rozumiem ;-)
dabas - a od kąd faceci mówią "chciałAbym"? zawsze mi się wydawało, że forma męska to "chciałbym" |
|
|
|
 |
|
|